lut 20 2005

#73


Komentarze: 0

 awsze musi kiedyś nadejść ten moment, w którym utrwalony w głowie obraz pierwszej rozebranej dziewczyny przestaje być podniecającą wizją, a staje się pamiątką z przeszłości, którą oprawiamy w intelektualne ramki i stawiamy na półce ze starociami. Staje się pamiątką dziwną i śmieszną, jak pornografia sprzed stu lat, dziwne kobiety, dziwnie upozowane na zdjęciach w kolorze sepii, tak odległe i anachroniczne, że aż pozbawione seksualności, tak jak pozbawiony jest jej zimny marmur Wenus z Milo.

 I tak chwila, w której oszałamiający rytm pulsował w skroniach, ciało poruszały pragnienia wcześniej nieznane, przerażające i pociągające w swojej potędze, chwila, w której świat nagle zapadał się, bo ona zsuwała bluzkę, a serce chciało wyskoczyć z wrażenia z piersi, staje się śmieszną pamiątką, tak odległą...


A przecież był to jeden z tych momentów, których dzianie się samo zawiera oczywistość trwania. Czy wiele jest takich chwil, w których mamy pewność, że na zawsze pozostaną z nami? A ile z tych, w których pewność mieliśmy, naprawdę z nami pozostało? Patrzymy wtedy na siebie samych z pewną tremą, bo nasze działania zapisują się nieusuwalnie - pierwszy raz dotykając nagich pleców młodej kobiety, mamy świadomość, że zapamiętamy dotyk jej matowej skóry.
Cóż za odpowiedzialność - lecz, cóż za kłamstwo! Owszem, tego się nie zapomina - ale jak bardzo czas zmienia naszą pamięć. Życie, płynąc, ubiera nasze wspomnienia w formy adekwatne do teraźniejszości. Porządkuje je, hierarchizuje, nadaje znaczenia, lub odbiera wartość.
Nasza pamięć ma tak niewiele wspólnego z prawdziwą naszą przeszłością, jest tylko bladym odbiciem tego co naprawdę było. Z każdą chwilą umiera, bezpowrotnie ginie jakaś cząstka nas z przeszłości, kawałek tego "JA" sprzed kilku lat, który właśnie przepuszczamy przez filtr nowej, aktualnej interpretacji. Sami wybieramy raczej platońskie cienie naszych wspomnień .
Czymże jest więc ciągłość naszego ja, naszej duszy, naszej świadomości? Jedyne, co łączy nas z nami z przeszłości, to łańcuch niekończącej się zmiany.
Pamięć jest jak zabawa w głuchy telefon.

perfidny : :
Do tej pory nie pojawił się jeszcze żaden komentarz. Ale Ty możesz to zmienić ;)

Dodaj komentarz